O Wokulskim - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
„Wariat! wariat!... Awanturnik!...”
Radca Węgrowicz, I 1 (8)

„Gotował wraz z innymi piwo, które do dziś dnia pijemy, i sam w rezultacie oparł się aż gdzieś koło Irkucka”
Radca Węgrowicz, I 1 (17)

„Szalonej energii człowiek, żelazny człowiek (...) Kto ma siły w rękach, ma świat u nóg.”
Tomasz Łęcki, I 6 (123)

„Jest to człowiek szalonej energii, ale co się tyczy daru kombinowania, nie powiem, ażeby posiadał go w wysokim stopniu.”
Tomasz Łęcki, I 6 (126)

„…nabywa nasze weksle, nasz serwis, opętuje mojego ojca i ciotkę, czyli – ze wszystkich stron otacza mnie sieciami jak myśliwiec zwierzynę. To już nie smutny wielbiciel, to nie konkurent, którego można odrzucić, to… zdobywca. O Boże! Nawet nie domyślałam się, jak głęboką jest przepaść, w którą spadam (…). Z salonów do sklepu. To już nie upadek, to hańba… ”
Izabela, I 6

„Stopiło się w nim dwu ludzi: romantyk sprzed roku sześćdziesiątego i pozytywista z siedmdziesiątego”
Szuman, I 10 (322)

„Ach, gdybym wiedział, że śmierć jest zapomnieniem... A jeżeli nie jest?... Nie, w naturze nie ma miłosierdzia... Czy godzi się w nędzne ludzkie serce wlać bezmiar tęsknoty, a nie dać nawet tej pociechy, że śmierć jest nicością?”
Przemyślenia Wokulskiego, I 11 (328)

„Mocno trzymać ludzi czy okoliczności to leżało w naturze Wokulskiego; wszystko i wszystkich chwytałby za kark, wyjąwszy - pannę Izabelę. Ona jedna była istotą, której wobec siebie chciał zostawić absolutną wolność, jeżeli nie panowanie.”
I 12 (372)

"Oto - szeptał mu gdzieś w głębi mózgu - oto jak mści się natura za pogwałcenie jej praw. Za młodu lekceważyłeś serce, drwiłeś z miłości, sprzedałeś się na męża starej kobiecie, a teraz masz!... Przez długie lata oszczędzany kapitał uczuć zwraca ci się dziś z procentem..."
„Dobrze to - myślał - ale w takim razie powinienem zostać rozpustnikiem; dlaczegóż więc myślę o niej jednej?"
"Licho wie - odpowiadał oponent. - Może właśnie ta kobieta najlepiej nadaje się do ciebie. Może naprawdę, jak mówi legenda, dusze wasze stanowiły kiedyś, przed wiekami, jedną całość..."
"Więc i ona powinna by mnie kochać... - mówił Wokulski. A potem dodawał: - Jeżeli klacz wygra na wyścigach, będzie to znakiem, że mnie panna Izabela pokocha... Ach! stary głupcze, wariacie, do czego ty dochodzisz?..."
Wokulski rozmawiający z samym sobą, I 12 (400)

„Dla jego lwiej natury potrzebne były silne wzruszenia; przy nich dopiero dusza szarpana namiętnością odzyskiwała równowagę.”
I 13 (416)

"We mnie jest dwu ludzi - mówił - jeden zupełnie rozsądny, drugi wariat. Który zaś zwycięży?... Ach, o to się już nie troszczę. Ale co zrobię, jeżeli wygra ten mądry?... Cóż to za okropna rzecz posiadając wielki kapitał uczuć złożyć go samicy innego gatunku: krowie, gęsi albo czemuś jeszcze gorszemu?... Cóż to za upokorzenie śmiać się z triumfów jakiegoś byka albo gąsiora, a jednocześnie płakać nad własnym sercem, tak boleśnie rozdartym, tak haniebnie podeptanym?... Czy warto żyć dalej w podobnych warunkach?"
Wokulski, I 15 (464)

„Wyrzeka się, gardzi dziesięcioma tysiącami rubli, on, który ośm lat temu musiał pożyczać ode mnie po dziesięć rubli na miesiąc, ażeby za to wykarmić się jak nędzarz... A teraz rzuca w błoto dziesięć tysięcy rubli, pakuje w kamienicę dziewięćdziesiąt tysięcy, robi aktorom prezent po kilkadziesiąt rubli... Jak mi Bóg miły, nic nie rozumiem! I to niby jest pozytywista, człowiek realnie myślący... Mnie nazywają starym romantykiem, ale przecież takich głupstw nie robiłbym...”
Rzecki, I 18 (548)

„Machina parowa przecież nie młynek do kawy, to wielka machina; ale gdy w niej zardzewieją kółka, stanie się gratem bezużytecznym i nawet niebezpiecznym. Otóż w Wokulskim jest podobne kółko, które rdzewieje i psuje się...”
Szuman, II 1 (16)

„Tysiąc centnarów śniegu, rozdzielonego na płatki, tylko przysypują ziemię nie szkodząc najmniejszej trawce; ale sto centnarów śniegu zbitych w jedną lawinę burzy chałupy i zabija ludzi. Gdyby Wokulski kochał się przez całe życie co tydzień w innej, wyglądałby jak pączek, miałby swobodną myśl i mógłby zrobić wiele dobrego na świecie. Ale on, jak skąpiec, gromadził kapitały sercowe, no i widzimy skutek tej oszczędności. Miłość jest wtedy piękną, kiedy ma wdzięki motyla; ale gdy po długim letargu obudzi się jak tygrys, dziękuję za zabawę!... Co innego człowiek z dobrym apetytem, a co innego ten, któremu głód skręca wnętrzności...”
Szuman, II 1 (16-17)

„Czasem zdaje mi się, że jest to człowiek skrzywdzony przez społeczeństwo. Ale o tym cicho!... Społeczność nikogo nie krzywdzi...”
Rzecki, II 1 (23)

„A ja za czym goniłem? Naprzód - za perpetuum mobile i kierowaniem balonami, potem za zdobyciem stanowiska, do którego nie dopuszczali mnie moi właśni sprzymierzeńcy, nareszcie za kobietą, do której prawie nie wolno mi się zbliżyć. A zawsze albo poświęcałem się, albo ulegałem ideom wytworzonym przez klasy, które chciały mnie zrobić swoim sługą i niewolnikiem."
Wokuslki, II 3 (146)

"Czym ja jestem?" - pytał się nieraz i stopniowo formułował sobie odpowiedź:
"Jestem człowiek zmarnowany. Miałem ogromne zdolności i energię, lecz - nie zrobiłem nic dla cywilizacji. Ci znakomici ludzie, jakich tu spotykam, nie mają nawet połowy moich sił i mimo to zostawiają po sobie machiny, gmachy, utwory sztuki, nowe poglądy. Lecz ja co zostawię?... Chyba mój sklep, który dziś upadłby, gdyby go nie pilnował Rzecki... A przecież nie próżnowałem: szarpałem się za trzech ludzi i gdyby mi nie pomógł przypadek, nie miałbym nawet tego majątku, jaki posiadam!.. "
Wokulski, II 3 (153)

„(...) Przyszło mu na myśl: na co to, on strwonił siły i życie?...
Na walkę z otoczeniem, do którego nie przystawał. Gdy miał ochotę uczyć się, nie mógł, ponieważ w jego kraju potrzebowano nie uczonych, ale - chłopców i subiektów sklepowych. Gdy chciał służyć społeczeństwu, choćby ofiarą własnego życia, podsunięto mu fantastyczne marzenia zamiast programu, a potem - zapomniano o nim. Gdy szukał pracy, nie dano mu jej, lecz wskazano szeroki gościniec do ożenienia się ze starszą kobietą dla pieniędzy. Gdy nareszcie zakochał się i chciał zostać legalnym ojcem rodziny, kapłanem domowego ogniska, którego świętość wszyscy dokoła zachwalali, postawiono go w położeniu bez wyjścia. Tak, że nie wie nawet, czy kobieta, za którą szalał, jest zwykłą kokietką o przewróconej głowie, czy może taką jak on zbłąkaną istotą, która nie znalazła właściwej dla siebie drogi. Sądząc jej czyny, jest to panna na wydaniu, która szuka najlepszej partii; patrząc w jej oczy, jest to anielska dusza, której konwenanse ludzkie spętały skrzydła.
II 3 (153)

Wokulski a romantycy (scena z tomikiem Mickiewicza):
Wzrok jego machinalnie padł na stół, gdzie leżał niedawno kupiony Mickiewicz.
"Ile ja to razy czytałem!..." - westchnął biorąc książkę do ręki.
Książka otworzyła się sama i Wokulski przeczytał:
"Zrywam się, biegnę, składam na pamięć wyrazy, którymi mam złorzeczyć okrucieństwu twemu, składane, zapomniane już po milion razy...Ale gdy ciebie ujrzę, nic pojmuję, czemu znowu jestem spokojny, zimniejszy nad głazy, aby goreć na nowo, milczeć po dawnemu."
"Teraz już wiem, przez kogo jestem tak zaczarowany..."
Uczuł łzę pod powieką, lecz pohamował się i nie splamiła mu twarzy.
"Zmarnowaliście życie moje... Zatruliście dwa pokolenia!.. szepnął. - Oto skutki waszych sentymentalnych, poglądów na miłość."
Złożył książkę i cisnął nią w kąt pokoju, aż rozleciały się kartki. Książka odbiła się od ściany, spadła na umywalnię i ze smutnym szelestem stoczyła się na podłogę.
"Dobrze ci tak! tam twoje miejsce... - myślał Wokulski. - Bo któż to miłość przedstawiał mi jako świętą tajemnicę? Kto nauczył mnie gardzić codziennymi kobietami, a szukać niepochwytnego ideału?... Miłość jest radością świata, słońcem życia, wesołą melodią w pustyni a ty co z niej zrobiłeś?... Żałobny ołtarz, przed którym śpiewają się egzekwie nad zdeptanym sercem ludzkim!"
Wtem nasunęło mu się pytanie:
"Jeżeli poezja zatruła twoje życie, to któż zatruł ją samą? I dlaczego Mickiewicz, zamiast śmiać się i swawolić jak francuscy pieśniarze, umiał tylko tęsknić i rozpaczać?


strona:   - 1 -  - 2 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Lalka - streszczenie szczegółowe
2  Dzieje Henryka Szlangbauma jako obraz relacji polsko-żydowskich
3  Czas i miejsce akcji w Lalce Bolesława Prusa



Komentarze: O Wokulskim

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2018-08-20 21:44:46

Do mnie jakoś nie przemawiają te szownistyczne poglądy i idiotyczne postępowanie, a Łęcka jest po prostu podłą, rozpuszczoną kobietą, która nie potrafi uszanować uczuć innych, do tego nie posiada ani trochę samodzielności. Kochać jak Wokulski? To beznadziejne i blazujące, no, i głupie, bo co to była za kobieta... Btw. świetna strona!!


2018-08-17 22:22:45

Naprawde świetna stronka!Gratulacje!Nie wiem co bym bez niej zrobiła wiem że zamieszczone na niej treści są zgodne w prawdą co w internecie nie jest takie pewne.Czesto bardzo na nią wchodze jak tylko coś jest potrzebne na polski.Kontunujcie dalej to co robicie bo napewno wiele osób to docenia!


2018-08-17 19:27:22

popieram, za mało cytatów!! i tak w ogóle to czego o ne dotyczą...??


2018-08-17 18:08:40

barzo mało cytatów? i nie ma nic o miłości wokulskiego do izabeli? i nie ma bohatera który mówi te zdania?


2018-08-15 19:55:31

nie wiem co zrobiłabym z jutrzejszym przygotowaniem się na polski, gdyby nie klp.pl .i to wcale nie jest tak, że olewam lektury, nie czytam, bo mi się nie chce. po prostu jakąs pomoc trzeba czasem mieć, szczególnie przy takich lekturach, jak "Lalka", "Nad Niemnem" czy "Potop". dzięki!




Streszczenia książek
Tagi:
Wokulski - Charakterystyka Stanisława Wokulskiego -