Lalka - streszczenie w pigułce
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki


TOM I
Zebrani w jadłodajni mężczyźni plotkują na temat Wokulskiego. Poznajemy wtedy w ogólnych zarysach biografię bohatera: w młodości pracował jako subiekt u Hopfera, następnie studiował w Szkole Głównej, wziął udział w powstaniu i został zesłany na Syberię, skąd powrócił i po jakimś czasie ożenił się z Małgorzatą Mincel, wdową po nowym pryncypale Janie Minclu. Po jej śmierci odziedziczył sklep. Obecnie wyjechał na wojnę do Bułgarii pomnażać majątek.

Sam bohater pojawia się u swojego przyjaciela - Rzeckiego. Wszystko się udało – majątek kilkakrotnie pomnożony. Wokulskiego nie interesuje jednak prowadzenie sklepu, ale długi Łęckich i to, czy odwiedzają sklep. Kolejne rozdziały poświecone są prezentacji osób Tomasza (ojca) i Izabeli (ukochana Wokulskiego) Łęckich – szlacheckiej rodziny, która straciła prawie cały majątek, ale i tak stara się żyć wystawnie.

Wokulski zaczyna powolne starania o pannę Izabelę (na razie nawet z nią nie rozmawiał) – poznaje ciotkę Izabeli – hrabinę Karolową i daje dużo pieniędzy na jej dobroczynną działalność. Zapoznaje się również z panem Łęckim, któremu w sekrecie pomaga w odzyskaniu majątku – zakłada spółkę, która ma przynosić duże zyski. Dzięki spółce poznaje większość ważnych osób w Warszawie. Panna Izabela przeczuwając zabiegi ze strony Wokulskiego udaje się do jego sklepu, aby mu się przyjrzeć. Robi na niej negatywne wrażenie człowieka oschłego i gbura. Dla igraszki kokietuje subiekta Mraczewskiego. Wokulski jest zniesmaczony i rozdrażniony – idzie na spacer na Powiśle. Rozmyśla o sensie swojego życia i o złożoności świata. Spotyka furmana Wysockiego, który nie ma pracy – pomaga mu.

W Wielki Piątek Wokulski udaje się do kościoła i składa duży datek na ręce kwestujących hrabiny i Izabeli. Ciotka przyjmuje go bardzo serdecznie, natomiast panna Łęcka ciągle robi ironiczne uwagi na jego temat po angielsku. Wokulski postanawia nauczyć się tego języka. Odchodzi i dostrzega dwie kobiety: płaczącą grzesznicę Marię i młodą kobietę z dzieckiem (pani Helena Stawska z Helusią). Następnie wychodzi z kościoła, widząc, że Izabela z ciotką i z jakimś młodym mężczyzną już go opuściły. Na ulicy spotyka nierządnicę, którą widział w kościele – pomaga jej.

W Wielką Niedzielę jest na śniadaniu u hrabiny, gdzie robi niesamowite (w większości pozytywne) wrażenie. Bardzo serdecznie przyjmuje go prezesowa Zasławska, jak się później okaże kochała bardzo jego stryja, ale ich rozdzielono. Izabela jest oburzona zachwytami nad kupcem.

Wokulski uczy się angielskiego u pana Colinsa i płaci pani Meliton za wiadomości przydatne do zbliżenia się do Łęckich. Pewnego dnia, gdy dowiaduje się, że Izabela będzie w Łazienkach pragnie zaaranżować spotkanie, ale książę zabiera go na zebranie w sprawie spółki. Tam poznaje młodzieńca, z którym panie wyszły z kościoła. Jest to Julian Ochocki – młody naukowiec i wynalazca. Gdy Wokulski dowiaduje się, że nie chce żenić się z Izabelą, przychylnie patrzy na młodzieńca. Idą na spacer do Łazienek. W drodze powrotnej Wokulskiego napadają rabusie, jednak widząc brawurowe zachowanie kupca, uznają, że jest wariatem i uciekają.

Po powrocie otrzymuje dwie wiadomości od pani Meliton: że licytują kamienicę Łęckich i że baronowa sprzedaje klacz, którą kupiła od swojego męża na pokrycie jego długów. Izabela byłaby szczęśliwa, gdyby klacz wygrała nie będąc już w ręku baronostwa. Wokulski kupuje klacz od pośrednika Maruszewicza za 800 rubli. Narrator informuje nas, że naprawdę baronowa dostanie 600, a 200 zabierze Maruszewicz. Następnie Wokulski jedzie obejrzeć kamienicę – okazuje się, że mieszka tam kobieta, na którą zwrócił uwagę w czasie wielkanocnej kwesty. Po oględzinach budynku udaje się do adwokata, któremu mówi, że chce za kamienicę dać 90 tysięcy, a więc o 30 tysięcy więcej niż jest warta. Adwokat odkrywa pobudki postępowania Wokulskiego i mówi, że może ją kupić dla niego za tyle, ale trzeba znaleźć kogoś, kto będzie podbijał stawkę. W tym celu Wokulski udaje się do starego Szlangbauma. Ostatecznie to właśnie on kupi na swoje nazwisko kamienicę Łęckich, aby nie wiedzieli oni, że Wokulski wyświadcza im przysługę.

Wokulski dogląda zakupionej klaczy. W dzień wyścigów dowiaduje się, że panna Izabela z ojcem i ciotką przyjechali tylko na ten wyścig. Wokulski wygrywa, tłum wiwatuje jak nigdy. Baron urażony podchodzi do powozu Izabeli i w złości nazywa Wokulskiego konkurentem panny Łęckiej, co ją szczególnie peszy. Kupiec, udając, że chodzi o potrącenie, żąda satysfakcji. Szuman i Rzecki zostają sekundantami Wokulskiego. Następnego dnia odbywa się pojedynek. Wokulski pierwszy rani barona, a więc odnosi zwycięstwo. Zapytany, wyjaśnia baronowi, że przyczyną pojedynku było urażenie kobiety.

Pewnego dnia Wokulski dostaje zaproszenie na obiad od Łęckich. Szykuje się cały dzień i wreszcie wyrusza. Zaproszenie ze strony Izabeli wynikało z żywszego zainteresowania osobą kupca, który pojedynkował się o jej honor z baronem. Zwłaszcza, że po pojedynku baron przysłał jej list z przeprosinami. Po obiedzie Izabela zostaje sam na sam z Wokulskim – rozmawiają serdecznie, najwięcej o występach tragika włoskiego Rossiego. Wokulski obiecuje Izabeli zadbać o odpowiednią oprawę podziękowań dla mistrza. Zostaje zaproszony do dalszych odwiedzin i wspólnego wyjazdu do Paryża.

Wokulski nie posiada się ze szczęścia. W „hołdzie” Izabeli pomaga kilku osobom i załatwia owacje dla Rossiego. Następnie wyjeżdża do Łazienek, gdzie spaceruje z panną Łęcką sam na sam. Po powrocie prosi Rzeckiego, aby ten poszedł do teatru i wręczył artyście album o Warszawie. Jest to niezwykle stresująca wyprawa dla Rzeckiego. Ostatecznie prosi o pomoc znajomego. Sam siada z tyłu i obserwuje: dostrzega, że Wokulski jak zmagnetyzowany wpatruje się w Łęcką, a ona w… Rossiego.

Następnego dnia odbywa się licytacja, na którą udaje się Rzecki, gdyż Klejn poinformował go, że Wokulski kupuje kamienicę Łęckich. Stary subiekt nie chce dać wiary. Jednak licytacja kończy się tak, jak mówił młody pracownik – Szlangbaum kupuje dom za 90 tysięcy. Do tego pan Łęcki uważa, że dostał za mało, zaś ciotka Izabeli mówi, że to bardzo dobra cena i powinni się cieszyć. Izabela dowiaduje się jednak (anonim, zapewne Krzeszowskiej), że to Wokulski kupił kamienicę – robi mu wymówki. Szybko jednak przestaje o tym myśleć, gdyż ciotka informuje ją o przybyciu Kazimierza Starskiego, dawnego adoratora, nad którym warto się teraz zastanowić. Starski odwiedza Izabelę. Ta szybko przedstawia mu Wokulskiego i zaczynają rozmawiać po angielsku, ignorując osobę kupca. Wokulski żegna się ozięble i jeszcze tej nocy wyjeżdża do Paryża.

Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Ignacy Rzecki – idealista polityczny
2  Stanisław Wokulski - charakterystyka
3  Miłość w Lalce



artykuł / utwór: Lalka - streszczenie w pigułce



  • dobre streszczenie, lektura moim zdaniem strasznie monotonnie nudna, wiecznie to samo, wszystko strasznie przewidywalne. Czytałem o wiele lepsze książki
    marcin ()

  • Iwona, jesteś ignorantką. Myślę, że każdy potrzebuje czytać książki i to nie z przymusu, tylko dla samego siebie, żeby prezentować sobą jakąś wartość intelektualną i posiadać jakiekolwiek obycie i pojęcie o literaturze, sztuce. Szkoda, że takich osób jak Ty jest coraz więcej
    Effy (cirimery {at} vp.pl)

  • Polecam wszystkim, przeczytanie "Lalki", jedna z najciekawszych lektur. Streszczenie, jak najbardziej przydało się w powtórkach do matury. Pozdrawiam. :)
    Agata (agata_mokanek {at} onet.pl)

  • Po co pisać że nie ma się czasu na długie książki.. jeżeli czyta się systematycznie to człowiek zaczyna pochłaniacz wszelakie druki i wtedy idzie jak po maśle. Chyba że się nie lubi książek, wtedy bieda ^^ ..
    tymek (wiktor_damian {at} wp.pl)

  • Streszczenie bardzo dobre, jako przypomnienie przed maturką :) A sama Lalka to jedna z przyjemniejszych lektur, jakie miałam okazję przeczytać (oj skakałam z radości, gdy Wokulski wystawił wreszcie Łęcką).
    Ela ()

  • Iwona, widać że są tu podane 'najwarzniejsze' informacje. Pewnie będziesz się bronić, że biedna jesteś i chora na dysleksję :] Właśnie w wykorzenianiu błędów pomogłoby Ci przeczytanie kilku książek
    Miły Miś ()

  • Iwono pasowałoby żebyś coś czytała więcej poza streszczeniami, bo twoja ortografia i interpunkcja leży i kwiczy! Nie mówiąc już o tworzonych przez ciebie zdaniach.
    Lida ()

  • mam nadzieje, ze cos wyniose z tego streszczenia. rowniez ubolewam nad naszym systemem oswiaty. jestes na biochemii i chociaz bym chciala to nie mam czasu czytac dwutomowej ksiazki po 500 stron! niech oni wszyscy pukna sie w glowy.
    Agata ()

  • podzielam zdanie Iwony, streszczenia i opracowania zawieraja wszystko, co potrzebne, nawet jesli nie zna sie dokladnie tresci lektur. co do "lalki", to jedyna lektura, jaka przeczytalam, bedac w liceum. i to niekoniecznie lenistwo, wole czytac inne ksiazki.
    judyta (judytlato {at} poczta.fm)




Tagi:
Streszczenie Lalki -