Lalka - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Rozdział V
Demokratyzacja pana i marzenia panny z towarzystwa
W tym rozdziale narrator dokonuje prezentacji panny Izabeli Łęckiej i jej ojca. Wraz z kuzynką Florentyną mieszkają w ośmiopokojowym mieszkaniu przy Alejach Ujazdowskich, a swoją kamienicę wynajmują. Tomasz Łęcki jest ponad sześćdziesięcioletnim arystokratą, szczycił się wspaniałą rodziną -
„liczył w swoim rodzie całe szeregi senatorów. Ojciec jego jeszcze posiadał miliony, a on sam za młodu krocie”.
Później jednak jego majątek uszczuplił się, a w chwili obecnej nawet jego córka nie miała już posagu.
Później jednak część majątku pochłonęły zdarzenia polityczne, a resztę – podróże po Europie i wysokie stosunki. Pan Tomasz bywał przed rokiem 1870 na dworze francuskim, następnie wiedeńskim i włoskim.
Kiedy utracił wszystko, znajomi odwrócili się od niego, a on sam usunął się w cień życia towarzyskiego. Kiedy zapisał się do Resursy Kupieckiej, wzbudził zgorszenie wśród szlachty warszawskiej. Do tego rozeszła się również pogłoska, że chcą zlicytować kamienicę Łęckich.

Panna Izabela Łęcka pokazana jest jako niezwykle piękna kobieta, ale jednocześnie zupełnie oderwana od rzeczywistości istota.
„Panna Izabela była niepospolicie piękną kobietą. Wszystko w niej było oryginalne i doskonałe. Wzrost więcej niż średni, bardzo kształtna figura, bujne włosy blond z odcieniem popielatym, nosek prosty, usta trochę odchylone, zęby perłowe, ręce i stopy modelowe. Szczególne wrażenie robiły jej oczy, niekiedy ciemne i rozmarzone, niekiedy pełne iskier wesołości, czasem jasnoniebieskie i zimne jak lód”.
Od dzieciństwa przyzwyczajona do luksusów żyła w nierzeczywistym świecie arystokratycznych wygód. Następnie narrator opisuje styl życia najzamożniejszych warstw społecznych, polegający na niemal nieustannej zabawie. Poza tym światem był jeszcze świat zwyczajny, który również wydawał się jej ładny. Wiedziała wprawdzie, że bywają tam ludzie nieszczęśliwi, dlatego taż starała się zawsze wspierać ubogich jałmużną. Jednak jej wyobrażenia były mocno wyidealizowane – myślała na przykład, że praca nad suknią dla niej musi sprawiać szwaczkom wiele przyjemności. Raz tylko doświadczyła negatywnych uczuć w związku z tym nieznanym jej światem. Było to podczas zwiedzania fabryki, kiedy zobaczyła masy rosłych i groźnie wyglądających robotników i pomyślała, że to doskonała ilustracja do buntu mas z Nie-Boskiej komedii.

Jak na swoje 18 lat Izabela miała już dość dobrze wyrobioną opinię o mężczyznach i małżeństwie. Tych pierwszych traktowała z dużą podejrzliwością, zaś co do drugiego, to wyznaczyła dwa warunki szczęśliwego zamążpójścia: urodzenie i majątek obojga. Adoratorów trzymała na dystans. Ideałem męskości był dla niej posąg Apolla, który kupiła i zasypywała pocałunkami. Bywało, że w marzeniach Apollo przychodził do niej w nocy .Sytuacja ta ulega zmianie, gdy zaczynają się rodzinne problemy. Izabela zrozumiała, że małżeństwo trzeba przyjąć bez większych wymagań, choć ciągle ważne były dla niej majątek i urodzenie. Z wielu dawnych zalotników zostało jej dwóch, z których żadnego nie kochała: baron i marszałek. Panna Izabela zresztą nigdy nie była jeszcze zakochana.

Pod koniec opowieści narrator wspomina, że pan Łęcki co wieczór wychodził grać w wista do resursy, zaś panna Izabela przepędzała wieczory samotnie, chyba że odwiedziła ją hrabina Karolowa. Podczas jednej z wizyt poinformowała ona pannę Łęcką o rozpaczliwej sytuacji materialnej jej i ojca oraz o tym, że ktoś (podejrzenie pada na baronową Krzeszowską) wykupił weksle Łęckich.

Rozdział VI
W jaki sposób nowi ludzie ukazują się nad starymi horyzontami
Panna Izabela czyta „Kartkę miłości” E. Zoli, ale nie może się skupić na lekturze, bo ciągle rozmyśla o tym, że jeszcze nie zaproszono jej na coroczna kwestę. Nie przeszkadza jej to jednak w snuciu planów dotyczących świątecznej toalety. Po chwili zjawia się panna Florentyna z listem od hrabiny Karolowej. Ofiarowuje ona swą pomoc, a konkretnie zapłatę 3000 rubli za zastaw serwisu, który Łęccy mają sprzedać za 5000. Panna Izabela jest załamana swoją rozpaczliwą sytuacją materialną. Florentyna chwile przekonuje ją, że tak źle nie jest, po czym wychodzi.

Niewiele później do pokoju Izabeli wchodzi pan Łęcki. Rozmawiają o położeniu materialnym rodziny. Pan Tomasz opowiada o planach zarobkowych, jakie z pomocą Wokulskiego uda mu się zrealizować. W czasie obiadu wywiązuje się rozmowa o Wokulskim, w której widać, że panna Izabela nie jest nim zachwycona – uważa go za prostaka i gbura. Nie odmawia mu jednak talentów handlowych, więc akceptuje plany ojca. W trakcie posiłku przychodzi także kolejny list od pani Karolowej, w którym przeprasza za mieszanie się w cudze sprawy i zaprasza pannę Łęcką do wspólnego kwestowania. Chwali także Wokulskiego, który dał pokaźną sumę na dobroczynność i grób w kościele. Dobrą atmosferę psuje jednak wiadomość, że pan Tomasz wygrywa ciągle z Wokulskim w pikietę (gra w karty). Wiadomość ta doprowadza Izabelę do migreny. Kończy obiad i udaje się do swojego pokoju.

Izabela rozmyśla o Wokulskim – jest zrozpaczona, że ojciec wygrywa pieniądze w karty, kiedy są w takim położeniu, bo uważa, że może ich to narazić na plotki. Zaczyna zastanawiać się nad postępowaniem kupca i dochodzi do wniosku, że zachowuje się on jak zdobywca – otacza ją ze wszystkich stron: zapoznał się z ojcem, nadskakuje ciotce Karolowej, a do tego kupił srebra Izabeli.
…nabywa nasze weksle, nasz serwis, opętuje mojego ojca i ciotkę, czyli – ze wszystkich stron otacza mnie sieciami jak myśliwiec zwierzynę. To już nie smutny wielbiciel, to nie konkurent, którego można odrzucić, to…zdobywca. O Boże! Nawet nie domyślałam się, jak głęboką jest przepaść, w którą spadam (…). Z salonów do sklepu. To już nie upadek, to hańba
Zrozumiawszy zamiary Wokulskiego, Izabela przysięga, że nie uda mu się jej kupić.

Rozdział VII
Gołąb wychodzi na spotkanie węża
W Wielką Środę Izabela dostała na cały dzień do swojej dyspozycji powóz ciotki. Czując nieodpartą pokusę „spojrzenia w twarz niebezpieczeństwu”, udała się do sklepu Wokulskiego. Podczas zakupów umyślnie serdecznie odpowiadała na zaloty Mraczewskiego, celowo ignorując robiącego rozliczenia Wokulskiego. Na koniec zamieniła z nim kilka słów, chcąc wybadać, czy powie dlaczego wykupił ich serwis. Udała, że zadowala ją odpowiedź, iż zrobił to z myślą o zysku ze sprzedaży, po czym wyszła ze sklepu. Tymczasem w duszy Wokulskiego zaszło wiele zmian – poczuł on niechęć i niesmak do Izabeli, widząc jak kokietuje zwykłego subiekta. Przebudził się z ponad rocznego otępienia. Jednak wywody Mraczewskiego o potencjalnym podboju serca Izabeli zdenerwowały go, choć nie chciał przyznać się sam przed sobą.

Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 - 


  Dowiedz się więcej
1  Znaczenie tytułu Lalki
2  Język ezopowy w Lalce
3  Społeczeństwo Warszawy w Lalce



artykuł / utwór: Lalka - streszczenie szczegółowe



  • Ja przeczytałem dokładnie połowę. Raz bo jestem leniwy choć ,książka mnie zaciekawiła, dwa z powodu braku czasu. Ze streszczenia wynika jednak, że druga część jest ciekawsza od pierwszej.
    Piotr (piotrek95142o2.pl)

  • Drodzy czytelnicy! Zapominacie że streszczenie 'lalki' jako lektury jest tylko uzupełnieniem Waszej wiedzy, a nie głównym źródłem wiadomości .. Chodzę do lepszego liceum i naprawdę czytając, a nawet ucząc się streszczenia szczegółowego można dostać banie ;cc Z pewnością w tym streszczeniu znajdzie się może z 5 odpowiedzi na pytania pani ,bo pytania są szczegółowe na przykład podczas omawiania 'Pana Tadeusza' pani spytała kogoś gdzie Tadeusz znalazł klucz do domu, podczas gdy poprawną odpowiedzią jest to, że drzwi były otwarte ;-) Pozdrawiam! ps. przepraszam za literówki, małe litery , interpunkcje nieprawidłową itd. ale jest druga w nocy, do szkoły wstaje po szóstej i już zasypiam ;//
    Olga (wasik1217 {at} gmail.com)

  • Osobiście, czytając wasze komentarze, zgadzam się w części z wami, pomimo że niektórzy bardzo "agresywnie" skomentowali tą lekturę. Doskonale rozumiem każdego licealistę, który uważa że nie będzie czytał tej książki, bo za długa, bo trudna do zrozumienia, bo ma ciekawsze zajęcia od czytania "czegoś niesamowicie długiego". Niestety jest to dzieło, jak to powiedział jeden z profesorów zajmujący kształtowaniem języka polskiego, lektura dla koneserów literatury. Tego typu lektury zupełnie nie nadają się dla młodzieży jako lektura obowiązkowa. Dzisiejsza młodzież powinna czytać równie wartościowe dzieła litetackie tylko pisane prostym, łatwym do zrozumienia językiem. Przy obecnym obciążeniu młodzieży bardzo natężonym programem nauczania, mnogimi obowiązkami, zajęciami dodatkowymi, nie ma fizycznej możliwości aby taki młody człowiek znalazł czas na tak obszerne dzieło literackie. Streszcznie bardzo dobre, idealnie ujmuje całą treść lektury. Przypomniała mi się cała jej fabuła. Polecam serdecznie, czytajcie uważnie i samych 5 ze sprawdzianów ze streszczeń!
    Marek Prędota (marekpredota {at} gmail.com)

  • Do "Lalki" robiłam trzy podejścia. Za pierwszym razem z nudów parę lat temu - przeczytałam kilka stron i dałam sobie spokój. Podejście drugie było w liceum, gdy omawialiśmy tę lekturę. Też nic z tego nie wyszło. Brak czasu i chęci się głownie do tego przyczynił, ponadto byłam skupiona na typowo ścisłych przedmiotach maturalnych (biol-chem klasa). W lipcu zeszłego roku, z braku laku, sięgnęłam po tę książkę i w niecały tydzień połknęłam wszystkie tomy! Początek może nie powala na kolana przeciętnego czytelnika przyzwyczajonego do hitów telewizji i Internetu (którym ja również, o zgrozo, jestem - broń Boże się nie wywyższam!). Później wszystko się rozkręca, akcja nabiera tempa. Najlepsze jest to, że w każdej z postaci można znaleźć odrobinkę siebie. Przecież tyle osób z nas, jak biedny Stach, stara się zaimponować innym, czy to przyjaciołom, czy rodzinie, czy własnej połówce. Często mamy wówczas klapki na oczach, idealizujemy otoczenie bądź daną konkretną osobę. Książka warta przeczytania, chociaż moim zdaniem do Prusa, jak i do lektury wielu dzieł innych autorów, trzeba dojrzeć wewnętrznie (nie chciałam, by zabrzmiało to zbyt górnolotnie). Osobiście do tej pory "nie dojrzałam" do książki "Dzieci z Bullerbyn", która to stała się jedną jedyną lekturą z całego mojego 12-letniego cyklu nauczania, której do tej pory nie przeczytałam :) Pozdrawiam wszystkich serdecznie! Tych, którym książka się spodobała i tych, którym nie przypadła do gustu ;)
    Jusia ()

  • Nic książce nie ujmując, jako lektura jest po prsotu zbyt długa. Szczególnie dla osoby, której te czasy, miejsce i klimat nie kręcą. Czyta się ją całkiem przyjemnie i łatwo, ale zajęcie to czasochłonne. Na szczęście streszczenie tu ratuje, a "Lalka" na pewno jest książką do przeczytania jak tylko znajdzie się dużo wolnego czasu :)
    M ( )

  • Jedyną dobrą lekturą SZKOLNĄ jaką czytałem była Zbrodnia i Kara Dostojewskiego. Rozumiem, że ludzie nazywają Lalke wielkim dziełem ze względu na jej bogatą treść (mam na myśli hasła pozytyw., język ezopowy itp.) ale sama historia jaką Prus opisywał jest niesamowicie, niepowtarzalnie, fascynująco, ujmująco, zniewalająco - GÓWNIANA !
    Jacyku (kazimierzwielki {at} o2.pl)

  • A ja współczuje osobom, które uważają ,że miarą ludzkiego intelektu, jest umiejętność zrozumienia jakiejś wymyślonej historii która opisana jest w sposob wiadomy autorowi.Wydaje mi się że to nie tędy droga prędzej oceniłbym kogoś za mądrego jeżeli potrafiłby zbudowac bombe atomową. Wiec wyluzujcie ludzie z tym pożal sie boże adorowaniem jakiejkolwiek literatury bo suama sumarum to i tak gowno z tego jest :)
    Anonim ()

  • Typowi humaniści będą wyzywać osoby, którr mówią, że lalka jest nudna... jakie to jest typowe dla ludzi bez większych talentów przydatnych społeczeństwu. Zamiast patrzeć co było kiedyś lepiej sie wczuć w te czasy co mamy i coś z tym zrobić. Polska nie potrzebuje humanistów, tylko inżynierów. Poza tym każdy ma swój gust jeśli chodzi o książki, a do tej niestety jesteśmy zmuszani przez szkołę, więc dużo ludzi będzie narzekać, bo to wciskanie na siłę rzeczy które nam się nie podobają. Pozdrawiam.
    adam (rich93 {at} o2.pl)

  • Czy chociaż raz dowiem się z komentarzy czegoś sensownego dotyczącego samego streszczenia? Przepraszam, ale szczerze g. mnie obchodzi wasz punkt widzenia dotyczący książki. Komentarze dotyczą powyższej pracy która albo jest napisana dobrze, albo nic nie warta. Jeżeli chcecie podzielić się swoją opinią, to bardzo proszę znaleźć stronę z opiniami dotyczącymi całości dzieła i tam kłócić się czy warto je czytać, bo mnie już krew zalewa jak musze czytać brednie, aby znaleźć coś sensownego. Pozdrawiam.
    Maciek (maciekgrubas {at} gmail.com )




Tagi:
Streszczenie Lalki - Streszczenie Lalki Bolesława Prusa - Bolesław Prus - Lalka - Prus - Lalka - Stanisław Wokulski - Ignacy Rzecki - Paryż w Lalce - Warszawa w Lalce -